Kurs Sikory :: kursy maturalne :: Przystań psychologiczna :: Jak się uczyć biologii?
Jak się uczyć ... biologii?
Wiadomo, że: systematycznie, często, pilnie i dobrze. Wiadomo, że: na medal, na blachę, na szóstkę. Co więcej wiadomo o tym, jak uczyć się biologii?
Na szczęście lub nieszczęście biologii nie da się po prostu nauczyć na pamięć. Jako nauka o życiu, jego pochodzeniu, rozwoju osobniczym i ewolucji, posiada dość złożony i dynamiczny przedmiot badań (zainteresowanych odsyłam na stronę: www.biologia.edu.pl/biologia_blizej.html). Dlatego posiąść wiedzę biologiczną na temat różnorodnych form życia od sinicy po homo sapiens, to nie tylko umieć wyliczyć jednym tchem, jak są zbudowane, w jakim środowisku żyją i jak się rozmnażają. To znaczy także rozumieć, wyjaśniać i przewidywać związki pomiędzy strukturą a funkcją organizmu, pomiędzy organizmem a środowiskiem, pomiędzy różnymi procesami i zjawiskami biologicznymi. A tu potrzeba zaangażowania także innych procesów poznawczych, nie tylko pamięci.
Jak więc uczyć się biologii, aby się jej nauczyć?
PO PIERWSZE: UŁÓŻ PLAN.
Zanim zaczniesz zastanawiać się, jak się uczyć, zaplanuj dokładnie, kiedy i gdzie będziesz się uczyć. Czas i miejsce nauki mają niebagatelny wpływ na jej efekty. Więcej o planowaniu nauki przeczytasz w artykule: "Po co się uczyć... z planem".
PO DRUGIE: TWÓRZ ŚCIEŻKI DOSTĘPU
Działanie ludzkiej pamięci w sposób uproszczony oddaje metafora komputerowa. To, co wiemy o świecie (o biologii też), to nasza pamięć trwała – inaczej mówiąc twardy dysk, na którym zapisujemy płynące z zewnątrz informacje. To, nad czym pracujesz w danym momencie (np. czytasz ten artykuł), to pamięć operacyjna – a metaforycznie to aktualnie uruchomione przez komputer pliki i programy. Kiedy uczysz się np. elementów budowy komórki, najpierw pracuje Twoja pamięć operacyjna (mruczysz pod nosem nazwy, powtarzasz po kilka razy, wpatrujesz się w rysunek), potem informacja zostaje przeniesiona do pamięci trwałej. W porównaniu z komputerem jednak owe przenosiny (zwane transferem) są trudniejsze niż naciśnięcie ikony „Zapisz” na pasku narzędzi. Aby dobrze zapamiętać materiał, musisz go bowiem odpowiednio umieścić w magazynie pamięci, wśród informacji, które już posiadasz. Używając języka komputerowego, należy utworzyć odpowiednią ścieżkę dostępu, „adres”, pod którym zawsze dany plik odnajdziesz. I tak jak w przypadku pliku lub programu zdarza się, że zapominasz jego ścieżkę dostępu, tak i w Twojej pamięci błąkają się dane, które kiedyś zostały w niej zapisane, a teraz problem tkwi w tym, jak je odszukać. Komputer dysponuje wyszukiwarkami, człowiek – różnymi strategiami pamięciowymi. Często dopiero ponowne spojrzenie na schemat budowy komórki przynosi nagłe oświecenie – rozpoznanie tego, co było już przedmiotem wcześniejszej nauki.
Jak możesz wspomóc swoją pamięć w uczeniu się biologii? Oto kilka popularnych mnemotechnik, które mogą przydać się w zmaganiu z nawałem biologicznej wiedzy.
1. Oswój biologię.
Na efektywność nauki wpływa stopień znajomości materiału: im bardziej znajomy, powiązany z Twoim doświadczeniem, a więc kojarzący się na wiele sposobów, tym lepiej i szybciej jest zapamiętywany. Ucząc się biologii, napotkasz wiele informacji, które nijak nie dadzą się skojarzyć z czymś bliskim i znanym. Jak bowiem budowę morfologiczną królika można zapamiętać, kiedy po pokoju kica ukochany króliczek-miniaturka, o tyle takie mitochondrium albo erytrocyty nie uruchamiają wielu skojarzeń z codziennego życia. I tutaj jest pole do popisu dla Twojej wyobraźni. Doskonałym przykładem takiego oswojenia biologii jest francuski film animowany „Było sobie życie”. Erytrocyty są w nim ludzikami noszącymi banieczki tlenu w workach na plecach, a leukocyty to wojownicy w latających maszynach, rozprawiający się ze szkaradnymi bakteriami. Są to tak zwane wyobrażenia interakcyjne, przydatne przy uczeniu się materiału abstrakcyjnego względem codziennego doświadczenia.
2. Boisz się… biologii, to ją namaluj.
W przysłowiu występuje wprawdzie nie biologia, lecz diabeł, co nie zmienia faktu, że warto pomagać swojej pamięci zewnętrznymi wskazówkami i strategiami. Robienie notatek, streszczeń, tabelek, schematów jest niczym innym jak wspomaganiem pamięci. Zazwyczaj każdy sam wypracowuje sobie swoje metody zapisywania informacji, niemniej jednak im jest ich więcej i są bardziej różnorodne, tym lepiej. Stąd tworzenie rysunków, symboli, „ikonek”, „drzewek” i innych graficznych form zapisu nie tylko ułatwia zapamiętywanie (tworzy coraz lepsze ścieżki dostępu), ale uruchamia humor i przynosi odprężenie. Przykładowo można pokusić się o narysowanie trąb trombocytom a wiadra z węglem obok węglowodanów. Poza tym uczenie się biologii w dużym stopniu zakłada wykorzystanie kodu obrazowego w postaci zdjęć, rysunków, schematów, itp.
3. Baw się słowami i obrazami.
Do mnemotechnik należy także tworzenie wskazówek słownych i obrazowych. Jeśli masz do zapamiętania nazwy mięśni człowieka, wyobraź sobie, że przechadzasz się po swoim pokoju i „zostawiasz” kolejne mięśnie na meblach, sprzętach i rzeczach. Potem, kiedy będziesz odpamiętywać całą wyliczankę, przejdź się ponownie w myślach po swoim pokoju – jest duża szansa, że „zobaczysz” po kolei wszystkie mięśnie.
Mniej drastyczny, za to krwisty przykład: chcąc zapamiętać listę: erytrocyty, leukocyty, hematokryt, trombocyty, bierzesz pierwsze litery z każdego słowa, które tworzą zlepek ELHT. Z kolei ELHT to skrót od takiego zdania: Ela Lubi Hodować Tulipany.
Podobnie można postępować z dłuższymi i trudniejszymi listami nazw do zapamiętywania, tworząc nawet najdziwniejsze historyjki. Pamiętaj, że Twój umysł chłonie wszystko, co nowe i nietuzinkowe, lepsze efekty nauki uzyskasz więc, jeśli będziesz stosować różnorodne metody uczenia się!
4. Powtarzaj mało, ale regularnie.
Z biologią jak z dobrym jedzeniem: lepiej częściej, ale mniej. Efektywnej nauce służy powtarzanie małych porcji materiału w równomiernych, nie za krótkich i nie za długich odstępach czasu. Biologia dobrze się na takie porcjowanie nadaje: wszystko co żywe można podzielić na przysłowiowe części pierwsze. Więcej o powtórkach w artykule: "Po co się uczyć... z planem".
PO TRZECIE: NABYWAJ WPRAWY.
Do tej pory była mowa o zdobywaniu wiedzy deklaratywnej, zwanej także „wiedzą, że”. Jest to wszystko, co można wycisnąć z mądrych podręczników, encyklopedii i słowników biologicznych. Wiesz już, że układ pokarmowy ślimaka działa tak, a samozapylenie roślinek wygląda tak. Ale żeby tego było mało, wymagania sprawdzianowe, maturalne i egzaminacyjne na doskonałego biologa są jeszcze większe: powinieneś planować eksperymenty, interpretować dane ilościowe, formułować i argumentować swoje opinie, tworzyć i przekształcać schematy, rozwiązywać zadania, selekcjonować i przetwarzać informacje. To już nie jest „wiedza że”, ale „wiedza jak”, określana mianem wiedzy proceduralnej. Potrzebujesz opanować umiejętność stosowania pewnych procedur odpowiednich względem formy zadania. Sprawa jest o tyle trudniejsza, że umiejętności nie sposób opisać w punktach, nauczyć się na pamięć i odtwarzać. Czy otrzymałeś kiedyś instrukcję jazdy na rowerze, po przeczytaniu której umiałeś jeździć? Co więcej, jeśli umiesz jeździć na rowerze, zamęczysz siebie i każdego, próbując nauczyć go jazdy „na sucho”. Podobnie jest w przypadku zdobywania umiejętności intelektualnych. Oczywiście, można założyć pewien schemat rozwiązywania takich problemów: a) zapoznanie się z sytuacją zadania, b) wytworzenie odpowiednich procedur postępowania metodą wglądu, c) zastosowanie procedur. Nic to jednak nie daje, ponieważ najlepszą metodą na umiejętności jest ich ćwiczenie. W ujęciu psychologicznym nabywanie wprawy niesie ze sobą następujące korzyści: wzrasta szybkość i dokładność działania, maleje liczba popełnianych błędów, wzrasta umiejętność rozwiązywania podobnych zadań lub następuje przeniesienie wypracowanych metod na inne zadania. Ponadto wzrasta generalna umiejętność doskonalenia własnych technik zapamiętywania i uczenia się.
Krótko mówiąc: pora zakasać rękawy i… nabywać wprawy! Służą temu testy, zestawy zadań z biologii, symulacje matury (stąd tak duża ich liczba na Kursie Sikory), a przede wszystkim… własna motywacja. Jak napisał Anderson (nie mylić z Andersenem), „ludzie są skłonni do poświęcania większej ilości czasu na koncentracji na materiale, który ma dla nich większą wartość”.
Ola Lemańska
Literatura:
W księgarniach dostępne są liczne poradniki dotyczące usprawniania pamięci i metod uczenia się. W Internecie pod hasłem „mnemotechniki” lub „strategie pamięciowe” można odnaleźć setki stron. Chcąc dotrzeć do gotowych porad i recept, każdy znajdzie coś dla siebie.
Dla bardziej dociekliwych podaję literaturę fachową, będącą źródłem artykułu:
Ida Kurcz (1995) Pamięć, uczenie się, język. Warszawa: PWN.
Tomasz Maruszewski (2001) Psychologia poznania. Gdańsk: GWP
Tomasz Maruszewski (2000) Pamięć jako podstawowy mechanizm przechowywania doświadczenia. W: Strelau, J. (red.) Psychologia ogólna. Tom 2. Gdańsk:GWP.
John R. Anderson (1998) Uczenie się i pamięć. Integracja zagadnień. Warszawa: WSziP.
Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Access denied for user 'jsikora11'@'localhost' (using password: YES) in D:\WebSites\kurssikory\sysgate\comment.php on line 39
Brak połšczenia z serwerem mysql. Błšd: Access denied for user 'jsikora11'@'localhost' (using password: YES)
