Kurs Sikory :: kursy maturalne :: Przystań psychologiczna :: Jak się uczyć?
Przed pierwszym podrywem... naukowym,
czyli coś o stylach uczenia się.
Wydawać by się mogło, że wzory matematyczne, lista słówek z angielskiego czy historia nowożytna Polski to materiał do nauki taki sam dla wszystkich. Tymczasem łatwo można zaobserwować, że ludzie (zwłaszcza szczególna ich grupa, tj. uczniowie i studenci) różnią się między sobą tym, w jaki sposób uczą się, rozwiązują zadania, piszą testy i odpowiadają na egzaminach.
Jedni preferują naukę sam na sam z książką, zamykając się w swoim pokoju, inni lubią uczyć się w większym gronie, organizując wspólne wkuwanie przed klasówką lub powtórki na przerwach. Jedni świetnie się czują w rozwiązywaniu testów na czas, hołdując zasadzie, że pierwsza myśl to najlepsza myśl i “strzelając” odpowiedzi. Inni w podobnym okolicznościach polegają sromotnie, bo chcąc dobrze przemyśleć prawidłową odpowiedź, nigdy nie mieszczą się w czasie. Są za to niepokonani przy rozwiązywaniu długich zadań i testach zawierających tzw. pytania podchwytliwe. Wreszcie jedni potrafią na egzaminie ustnym z głowy wyprowadzić długi wzór matematyczny, podczas gdy inni mogą godzinami kwieciście opowiadać o fabule dzieła literackiego. To, jakie podejście do nauki, jaki sposób opanowywania i odtwarzania materiału człowiek preferuje i wybiera najczęściej, przyjęto zwać w psychologii stylem uczenia się, lub nieco szerzej – stylem poznawczym.
Powyższe przykłady ilustrują kilka wymiarów stylów uczenia się. Można podchodzić do zadań analitycznie, samodzielnie organizując i “rozpracowując” materiał, lub globalnie, korzystając z szerokiego kontekstu: wiedzy i wskazówek uzyskanych od innych ludzi. Można rozwiązywać problemy metodą prób i błędów lub wolno, planowo i systematycznie. Można mieć łatwość w abstrakcyjnym przetwarzaniu informacji lub przeciwnie, w przetwarzaniu konkretnym. To właśnie ostatnim wymiarem: abstrakcyjności-konkretności zajmiemy się szerzej w pierwszej kolejności.
Naturalną ludzką skłonnością jest to, aby wszelkie informacje, które docierają do nas ze świata zewnętrznego, a które dostrzegamy i zapamiętujemy, dzielić na kategorie. Inaczej bylibyśmy sparaliżowani w chaosie bodźców. Mając przed sobą określony materiał do nauki, również dokonujemy jego kategoryzacji, posługując się przy tym różnymi regułami tworzenia kategorii. I tak mogą być one bardziej ogólne, abstrakcyjne, lub bardziej szczegółowe, konkretne. Jako przykład niech posłuży tutaj lista czterech słów: piękno, lody, jabłko, dobro. Można skategoryzować je, odwołując się do pojęć ogólnych: piękno i dobro to wartości, lody i jabłko to jedzenie. Można również wybrać konkretne relacje między nimi: lody są dobre w smaku, a sad pełen jabłek jest piękny (ewentualnie można biblijnie powiązać jabłko z drzewem dobrego i złego). Wymiar abstrakcyjność-konkretność dotyczy więc preferowanego poziomu ogólności kategorii poznawczych.
Trafnymi nazwami tego samego wymiaru są również: styl wyobrażeniowy i styl pojęciowy. Ludzi, którzy przy kodowaniu informacji wykorzystują głównie wyobrażenia i obrazy (konkretność), określa się mianem visualizers, tych natomiast, którzy skłonni są wykorzystywać pojęcia i słowa (abstrakcyjność) – mianem verbalizers.
Oczywiście rodzaj kategoryzowania zależy także od rodzaju materiału. Można założyć, że nauka matematyki wymaga większej abstrakcyjności myślenia niż nauka przedmiotów humanistycznych. Pech, jeśli nie wstrzelimy się z naszym stylem poznawczym w temat klasówki... Czy jednak na pewno pech? Są ludzie o stylu bardziej konkretnym, którzy radzą sobie ze wzorami matematycznymi, klasyfikując je według obrazowych skojarzeń z literkami a, b, x czy y. Podobnie osoby bardziej preferujące styl abstrakcyjny zapamiętują wydarzenia historyczne, sortując je według dat, a nie konkretnych szczegółów z nimi związanych. Często nie jesteśmy nawet świadomi, że na efektywną naukę stosujemy “recepty” zgodne z naszymi stylami poznawczymi. Nie oznacza to jednak, że w razie potrzeby nie potrafimy funkcjonować inaczej.
Co może wynikać jednak z tego, że Jacek posiada bardziej abstrakcyjny styl poznawczy, a Wacek bardziej konkretny? Wyniki badań wskazują na istnienie związków między różnicami w stylach poznawczych a rodzajem zainteresowań i preferencjami zawodowymi. Hipotetycznie więc Jacek będzie przejawiał większe zainteresowania takimi dziedzinami wiedzy, tak ekonomia, matematyka, informatyka. W przyszłości być może stanie się wybitnym teoretykiem nauk (także społecznych lub humanistycznych), inżynierem lub astronomem, a w wolnych chwilach będzie rozwiązywał łamigłówki. Z kolei zainteresowania Wacka będą skupiały się bardziej na historii, sztuce, architekturze, co może w przyszłości zaowocować karierą artysty, dziennikarza, archeologa oraz zaangażowaniem w działalność fundacji charytatywnych.
Należy jednak być ostrożnym w formułowaniu takich prognoz na przyszłość, gdyż grozi nam wiara w determinizm. W większości zawodów teoretycy, i praktycy, “pojęciowcy”, i “wyobrażeniowcy” odnajdą swoje miejsce. Bo czym byłby internet bez znawców procedur programowania? I czymże byłyby teorie psychologiczne bez tych, co podejmują się przekładania ich na konkrety, czyli na życie?
“Obsługa antykompleksowa”:
Jesteśmy nieprzeciętnie przeciętni! Style poznawcze (i style uczenia się) zazwyczaj są opisywane dwubiegunowo (np. abstrakcyjność-konkretność), co sugeruje, że całą ludzkość można podzielić na dwie skrajne frakcje. Tymczasem tak jak w populacji niewiele jest osób o wzroście poniżej 1,40m i powyżej 2m, tak w przypadku stylów większość z nas nie zajmuje owych biegunów, ale plasuje się gdzieś pomiędzy nimi, w obszarze stylów mieszanych. Znaczy to ni mniej, ni więcej, że:
Nasz styl uczenia się wcale nas nie ogranicza! Preferowanie określonego stylu nie oznacza niemożności działania w sposób odmienny, gdy wymaga tego sytuacja. Np. jeśli ktoś skłonny jest podchodzić do problemów w sposób bardziej abstrakcyjny, nie oznacza, że nie potrafi dobrze rozwiązać zadanie wymagające konkretnego stylu myślenia.
Styl uczenia się to nie to samo, co zdolność! Najprościej mówiąc, zdolność = ile i jak dobrze możesz się uczyć, styl = jak wolisz się uczyć. Oczywiście, że ucząc się zgodnie ze swoim stylem (czyli tak, jak preferujemy) zwiększamy szanse na osiąganie wyższych pułapów naszych zdolności. Z drugiej strony ćwicząc się w stylu odmiennym, możemy nabywać nowe zdolności, których wcześniej nie posiadaliśmy.
Nie ma dobrych i złych stylów uczenia się! Można powiedzieć, że każdy ma swoje plusy i minusy w zależności od sytuacji zadaniowej. Wobec tego ludzie, którzy ze względu na swój styl poznawczy gorzej radzą sobie w jednego typu sytuacjach, lepiej radzą sobie w innych. Można powiedzieć, że każdy ma swoje plusy i minusy w zależności od sytuacji zadaniowej.
Literatura
Polecam krótki i przystępny artykuł Anny Matczak pt. Style poznawcze, aczkolwiek przy lekturze zalecam, aby niektóre doniesienia naukowe traktować z dużym przymrużeniem oka (byle litery były widoczne). Odnosi się to zwłaszcza do związków stylów poznawczych z cechami osobowości, postawami rodzicielskimi czy preferencjami zawodowymi. W razie wątpliwości patrz punkt 2 i 4 w Obsłudze antykompleksowej.
Szerszy przegląd wiedzy stylach poznawczych, jak i “gęstszy” język psychologiczny, można znaleźć w książce Czesława Nosala Psychologiczne modele umysłu, PWN, Warszawa, 1990.
Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Access denied for user 'jsikora11'@'localhost' (using password: YES) in D:\WebSites\kurssikory\sysgate\comment.php on line 39
Brak połšczenia z serwerem mysql. Błšd: Access denied for user 'jsikora11'@'localhost' (using password: YES)
