Kurs Sikory :: kursy maturalne :: Przystań psychologiczna :: Czego się uczyć? Techniki self-presentation
Czego się uczyć? Techniki self-presentation!
- Wchodzenie do gabinetu: nie wkładasz głowy w szparę uchylonych drzwi ani nie pukasz trzy razy na wszelki wypadek, ale wchodzisz „całym sobą” po usłyszeniu zwyczajowego „Proszę”; zamykając drzwi za sobą, nie odwracasz się tyłem.
- Krok: pewny i dziarski, nie posuwasz się chodem ślimaka ani nie stajesz przy drzwiach, czekając na zachętę, podchodzisz do biurka i czekasz na zaproszenie, żeby spocząć (jeśli jest na czym).
- Uśmiech: na tyle, na ile Cię stać, bez nerwowego drżenia wargi i przesadnego suszenia zębów, bo może zostać uznany za sztuczny lub bezczelny.
- Ubiór: nie będziemy wnikać w trendy mody w gabinetach dziekańskich, ale sam dobrze wiesz, co jest do przyjęcia, a czym zdecydowanie przegniesz.
- Sposób podania ręki: wtedy, gdy dziekan ją do Ciebie wyciągnie i nieważne, czy jesteś kobietą (która wg savoir-vivre powinna pierwsza rękę podawać).
- Postawa podczas siedzenia: nie krzyżuj nóg i rąk, przyjmij postawę otwartą: ręce swobodnie na kolanach lub oparciach, nogi skierowane w stronę rozmówcy (wbrew pozorom to ważny gest, wyrażający zainteresowanie), pochyl się lekko do przodu (się, a nie Twój garb!).
- Kontakt wzrokowy: kiedy mówisz i kiedy słuchasz, patrz na rozmówcę, chyba że chce Ci coś pokazać albo na chwilę zajmuje się czymś innym (telefon, ktoś trzeci wchodzi i zagaduje); nie błądź wzrokiem po ścianach, po biurku albo po własnych rękach, którymi szarpiesz drzazgę pod krzesłem.
- Operowanie przestrzenią: spośród czterech tzw. sfer dystansu najodpowiedniejsza do utrzymania jest druga, prywatna (45-120cm); nie naruszaj pierwszej, intymnej (poniżej 45cm), nie wchodź w społeczną (120-360cm) ani w publiczną (powyżej 360cm), nawet jeśli pozwala na to długość gabinetu.
- Pierwsze słowa: nie zaczynaj swojej historii od tego, co się działo latem zeszłego roku i jak to wpłynęło na Twoje kłopoty; w pierwszym zdaniu (po przywitaniu się, oczywiście) sformułuj prośbę, z którą przychodzisz, w kolejnych – powody zaistniałej sytuacji, a dopiero na końcu swoje odczucia, nadzieje i pomysły na poradzenie sobie z sytuacją.
- Unikanie gestów: są gesty, których użycie w kontakcie z inną osobą może napytać większej biedy niż przynieść pożytku: pocieranie oka stwarza wrażenie kłamstwa, ręce oparte na biodrach wyrażają siłę i władzę, ręce splecione za plecami oznaczają ukrywanie czegoś, nawijanie koszuli na palec, bicie się ręką w czoło lub pocieranie karku wywołuje efekt kogoś roztargnionego, spiętego, onieśmielonego.
- Inscenizowanie pokazów kompetencji: spraw, aby Twoje kompetencje, umiejętności, zdolności, cechy nie pozostały niezauważone; szukaj okazji, aby je pokazać, zastosować, sprawdzić.
- Deklarowanie kompetencji: skończ z fałszywą skromnością, ale nie przesadzaj z nadmiernym przechwalaniem się – mów o swoich dobrych stronach z wyczuciem chwili i miejsca a najlepiej dąż do takich sytuacji, w których to inni będą chwalić Ciebie – będzie to bardziej wiarygodne.
- Używanie rekwizytów kompetencji: jako uzdolniony student wchodzisz do dziekana z dwoma tomiszczami pod pachą; jeśli czujesz się organizatorem, miej przy sobie terminarz, kalendarz i spis telefonów, które musisz niezwłocznie wykonać; jeśli na rozmowie kwalifikacyjnej chcesz się pokazać jako pasjonat kilku dziedzin, niech z plecaka wystaje Ci specjalistyczny magazyn, broszura lub przewodnik.
- Autoprezentacyjne atrybucje przyczynowe: brzmi skomplikowanie, a polega na niezwykle prostej (choć niepopularnej) zasadzie: przypisuj swoje porażki przyczynom zewnętrznym (pogoda, katar, korek uliczny), a swoje sukcesy – przyczynom wewnętrznym (Twoje zdolności, wiedza, umiejętności, doświadczenie, itp.).
- Ogólne i konkretne definiowanie własnych działań: jeśli mówisz o swoim sukcesie, opisuj go na poziomie ogólnym – to uprawnia do wnioskowania, że stoją za nim Twoje wewnętrzne dyspozycje. Jeśli mówisz o porażce, braku kompetencji lub negatywnej cesze, sprowadzaj ją do konkretu. Przykład definiowania sukcesu: organizujesz (pomijając, że jesteś jednym z organizatorów) spotkania kulturalne na dużą skalę, zarówno w Polsce, jak i za granicą, dla różnych grup społecznych i o różnorodnej tematyce. Przykład definiowania porażki: na powiatowym spotkaniu literackim w ubiegłym roku zdarzyło Ci się nie dopilnować nagłośnienia, gdyż gwałtowna burza na dzień wcześniej pozrywała instalacje na scenie.
Prezentowanie siebie to w jakimś sensie stawanie w prawdzie wobec siebie samego. Możesz skutecznie i owocnie prezentować to, jakim jesteś, lub to, jakim chcesz się stać i dążysz do tego. Autoprezentacja nie polega na odgrywaniu roli, w której czujesz się sztucznie, w której samego siebie nie widzisz, która ciąży na Tobie i Cię przerasta. Jeśli kochasz wspinaczkę skałkową i wyprawy do Amazonii, nigdy nie będzie Ci dobrze w garniturze i z aktówką. W dążeniu do osiągnięć i sukcesów, do realizacji planów na życie, wystarczy, abyś był sobą. Zamiast w walce o wymarzony cel udawać rycerza Jedi, prezentuj broń, którą rzeczywiście posiadasz.
Ela Miodunka
Neuberg L. S., Kenrick T. D., Cialdini R. B. (2002) Psychologia społeczna. Rozwiązane tajemnice. Gdańsk: GWP.
